Niekiedy w lustrzanym odbiciu,
szukając własnej prawdziwości, można natknąć sie na szpetność.

Niektórzy wycofuja sie,
nakładają kolejne warstwy pudru, masek,
coraz dalej od siebie…

Inni zostają przed lustrem,
mimo brzydoty przyglądają się temu co widzą.

Ten dotrze do prawdziwego oblicza,
kto bedzie miał odwagę spojrzeć głęboko, poza pierwszy obraz.

Jest też tak, że ci którzy wycofali się – wracają.
Dźwiganie masek jest zbyt ciężkie.

Fałszywe warstwy, zapisy,
najdokładniej zmywa się, widząc siebie.
To co Prawdziwe jest piękne i czyste, nigdy nie jest szpetne.

Dorota Bort
EmoDNA