Czasem trzeba pozwolić ludziom odejść. Zwłaszcza tym, którzy nie spełniają naszych oczekiwań i budzą w nas złość i frustrację. Rozluźnienie takich relacji nie jest po to, aby nam było lepiej, ale po to, aby te osoby od siebie uwolnić i dać im spokojnie żyć swoim życiem.

Nikt nie rodzi się po to, aby spełniać czyjeś oczekiwania i każdy ma prawo iść swoją ścieżką rozwoju i odkrywania, jak chce wykorzystać dane mu życie. To trudne jeśli ktoś ustawia nam poprzeczkę i mówi powinnaś to czy tamto, albo jesteś nie taki/a i na moją akceptację musisz zasłużyć zmianą siebie. Jeśli kiedyś sam byłeś obiektem takich oczekiwań, to wiesz jak to jest, kiedy ciągle robisz coś nie tak, za mało, nie dość dobrze.

Trudniej jest odkryć, że samemu jest się taka osobą dla kogoś. Sami nie wiemy kiedy czasem my wpadamy w pułapkę oczekiwań wobec kogoś, kiedy to my chcemy, aby ktoś był lub robił to, co chcemy. A kiedy tak nie jest, wpadamy w oburzenie, złość lub inne formy braku akceptacji.

Najlepsze co możemy zrobić dla siebie i tej osoby, to się odsunąć i dać jej żyć swoim życiem. Bo życie każdego z nas należy do nas i najbardziej swoje życie marnują ci, którzy upadają od ciężaru oczekiwań, którzy poddają się przed skokiem przez poprzeczkę nie do przeskoczenia. I najtrudniej wydobyć z siebie to co dobre i uwierzyć w siebie. Gubią się w tym co sami chcą i kim są, bo patrząc w lustro widzą tylko oczekiwania, których nie spełnili.

Joanna Chełmicka