Zima serca
On powiedział “Nie chcę już z tobą być” a jej świat się zatrzymał, niedowierzanie, rozpacz, kolejna “mała śmierć“.
W jednej chwili, ten zatrzymany świat, zaczął się burzyć, wszystko w środku, wszelkie zapisy porzucenia, dane przez przodków zapisy w helisach DNA, wytrącone kawałki w drodze od małej komóreczki po dziś trzęsły tak mocno, że to co poukładane rozsypało się. Emocje kroiły serce, zalewały łzami a jej wewnętrzne radio odgrywało zawodzącą piosenkę pod tytułem “nie chcę być sama, nie opuszczaj mnie “.
Ręce wyciągały się w stronę tego, który odchodził, próbując go zatrzymać, wynoszącego ją i jej miłość poza jej świat, jeszcze mocniej odsłaniając i pogłebiajac czas tęsknoty i utraty.
On pojawił się tylko na chwilę, a może nawet i na wiele lat, by zapełnić to, co w niej było już opuszczone, a tęsknota i strata wpisane w jej “kod”.
Poszłyśmy razem do miejsc pustych, w świat zburzony, w zimę serca, by je uzdrowić, do domu sprowadzić, by mogło na nowo zapłonąć miłością. Myśli “nie jestem warta, by ze mna być”, “gdzie popełniłam błąd “, ”nie chcę być sama” przestały mieć znaczenie, w sobie odzyskanej.

Dorota Bort
EmoDNA